W poniedziałek (24 V) zaprosiliśmy do Bolter Cafe najmłodszych warsztatowiczów – grupę 8–11. Po wprowadzeniu w problematykę „polowania na Bismarcka”, które arcyciekawie przedstawił dr hab. Jerzy Kirszak, oraz tradycyjnym szkoleniu pod hasłem „jak uprawiać modelarstwo i dożyć starości?”, przystąpiono do prac ściśle modelarskich. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że jeden z uczestników, który swoim udziałem w poprzednich warsztatach pochwalił się w szkole, został za to uhonorowany szóstką z plastyki! Nauczyciele – TAK TRZYMAĆ!
Czas mijał nam szybko, a finał zwieńczyło rozdanie nagród, które – jak dowodzą zdjęcia – przyjęte zostały z niemałą radością. Odnotujmy jeszcze, że po raz pierwszy do zajęć w grupie wiekowej 8–11 zgłosiła się uczestniczka! I znowu – tak trzymać! We wtorek (25 V) przyszła kolej na tzw. „średniaków”. Tym razem ochotnicy i śmiałkowie z przedziału 12–15 – pod czujnym okiem naszego bolterowego instruktora – zmierzyli się z wyzwaniem sklejenia i pomalowania okrętów HMS Hood, HMS Prince of Wales, Prinz Eugen i Bismarck. Choć właściwą dla wieku uczestników żywiołowość niełatwo czymkolwiek stłumić, tym razem poziom trudności zadania wymusił ich uwagę i skupienie. Misja wyboru prac zwycięskich, spadająca na specjalną komisję, stanowiła tradycyjnie niełatwy do zgryzienia orzech – o werdykcie decydowały milimetry i detale! Na koniec przeprowadziliśmy jeszcze sesję zdjęciową na specjalnie w tym celu wynajętym Oceanie Atlantyckim. Efekty można podziwiać obok.
Środa (26 V) była dniem spotkania najstarszej grupy miłośników modelarskich brikolarzy. Ton, jak zwykle, ustaliło wprowadzenie historyczne – tym razem o dramatycznym pościgu z roku 1941 porywająco opowiadał organizator wydarzenia, Michał Surowiec z wrocławskiego IPN. Następne niemal 4 godziny minęły w okamgnieniu – po raz kolejny okazało się ponadto, że umiejętność wprawnego korzystania ze skalpela i pilnika przydaje się nie tylko w medycynie i stolarstwie. Pod koniec zajęć miał miejsce budujący epizod: uczestniczka, która zajęła drugie miejsce ex aequo, zrezygnowała z nagrody na rzecz współlaureata, wyjaśniając, że poprzednio udało się jej już podczas naszych warsztatów wyróżnić. Cóż za sportowa postawa! Korzystając z okazji chcielibyśmy podkreślić, że do wyboru nagród przykładamy każdorazowo bardzo dużą wagę, zależy nam bowiem, abyście Wy – nasi drodzy uczestnicy, adepci modelarstwa – byli z zajęć naprawdę zadowoleni.
To już koniec majowych „Modeli powstałych z historii”, już wkrótce jednak kolejne warsztaty. Hasło wywoławcze: poznański Czerwiec!
dr Piotr Ruciński
Instytut Pamięci Narodowej





